- Tak rewanż Widzisz zbiera
saturn sklep |Sahara |Multilotek„— Tak, rewanż. Widzisz... zbiera się tu co wieczór gromadka moich znajomych i skracamy sobie nudę grą. Wczoraj karta poszła mi nadzwyczajnie, obiecałem, że dam im dzisiaj możność odegrania się. Chyba rozumiesz
— Oczywiście, a czyś ty w ogóle cokolwiek do nich przegrał
— No, w sumie to raczej nie, odkąd bawię w Blowy Garden.
— Rozumiem — powiedział Karol i wpadł w jeszcze bardziej ponury nastrój, ponieważ już od dawna podejrzewał swego towarzysza o niezbyt dżentelmeńskie sposoby gry. Niech teraz przyłapią Cartyego na oszustwie, to szeryf raz jeszcze zmieni swą decyzję. Jakąż wartość może przedstawiać świadectwo szulera
— No i co, Karolu, zgadzasz się
— Muszę się zastanowić.
— No to się zastanawiaj. Ja wpadnę do szeryfa. Może chcesz się przedrzemać
— Nie, już mi przeszło.
Powiedział prawdę, groźba wspólnej wędrówki z Cartym wpędziła Karola w nastrój paniki — któż by w takiej sytuacji potrafił spać
— Poczekaj tu na mnie. Jak będziesz się nudził, zamów sobie cokolwiek, na mój rachunek. Ja mam tu otwarty kredyt. Do zobaczenia!
Karol odczekał kilka minut, potem zapłacił cały rachunek, chociaż karczmarz początkowo nie chciał przyjąć pieniędzy („Jeszcze pan Carty na mnie się obrazi, jak mu o tym powiem!"). Opuszczając lokal, zatrzymał się na progu i rzucił w stronę właściciela saloonu“(11)
<<<< „Nie nie - mówiła do siebie
| Król wyrazi swą >>>>
ABA |remonty maszyn budowlanych |ogórek śremski F1